Kategorie

Detour Ahead


  • Kod: MPJ001
  • Producent: Multikulti Project (PL)
  • Wykonawca: Arek Skolik Special Trio [Arek Skolik / Kuba Płużek / Max Mucha]
  • Nośnik: CD
  • Cena: 37,99 zł
  • Poleć produkt

Player


Straightahead / Pianistyka Jazzowa
premiera polska:
2010-03-15
seria wydawnicza: Jazz Series
kontynent: Europa
kraj: Polska
opakowanie: kartonowe etui
opis:

multikulti.com
Trio prowadzone przez Arka Skolika, perkusistę na polskim rynku znanego i szanowanego sięgnęło do podręcznika jazzowych standardów, by zaproponować kawał porywającego straightaheadu. Na płycie znajdziemy kompozycje Jerome'a Kerna, Gerry'ego Mulligana, Counta Basie'go, Michela Petruccianiego, H. Ellisa/J. Frigo/L. Cartera, jedną Kuby Płużka i wspólną Codę.
Pianista Jakub Płużek dostał właśnie pierwszą nagrodę na Indywidualność Jazzową Jazz nad Odrą 2010 [Jurorzy przyznali trzy równorzędne pierwsze nagrody w 2010 roku]. Kontrabasista Max Mucha, który współpracuje z Kubą Płużkiem w kilku zespołach i Arek Skolik stworzyli trio, które niejako na przekór panującemu powszechnie terrorowi wszelakich nu, post, lounge, na przekór pogardzie dla tego co tradycyjne odnajdują swoją drogę do jazzowej klasyki i pokazują niegasnącą energię, jaka tkwi w tym gatunku. Nie wpadają w pułapkę akademizmu, zachwycają otwartością wyobraźni i niezbędną dozą powściągliwości.
Do płyty 'Detour Ahead' warto sięgnąć choćby po to aby odnaleźć na niej ową czystość i wyrazistość, o której niektórzy mawiają - esencja dźwięku. Zmienność nastrojów i przemyślana kompozycja całości materiału to kolejny mocny atut płyty. Wydaje się, że klasyczne trio jazzowe staje się polską specjalnością.


Jazz Forum; 6/2010, ocena: * * * *
Arek Skolik Special Trio - Detour AheadDawno już nie słyszałem tak zachowawczej muzyki, a do tego tak pełnej wdzięku. W tym przypadku przymiotniki wspomagają się wzajemnie, określenie 'zachowawcza' wcale nie ma pejoratywnego znaczenia. Zresztą na tle wszelkiego rodzaju postępowych produkcji ta płyta to prawdziwy oryginał.Brzmią w niej echa George'a Shearinga czy też Reda Garlanda, okropnie lubię tego słuchać w fotelu, przy kawce i papierosie (owszem, wiem, że palenie jest szkodliwe dla zdrowia), i mam wrażenie że nie tylko ja jeden mam takie nostalgiczne ciągoty. Pod warunkiem, że muzyka jest szczera, a jej wykonawcy znają wszelkie tajniki, a nie udają tylko, że znają tradycję. To musi mieć odpowiednie brzmienie i odpowiednie rytmizowanie, wszelkie fałsze na tym polu starych sklerotyków od razu przyprawiają o niesmak. Kuba Płużek znakomicie czuje się w tej konwencji i jest absolutnie free, czyli nic go nie zmusza do silenia się na modernę i lawiny dźwięków. To niewątpliwie on wywiera tu największy wpływ, także na rytmiczną sekcję, która wspaniale swinguje przy użyciu najprostszych tylko środków. Nawiasem mówiąc, to nie Kuba, ale Arek Skolik jest autorem przedsięwzięcia! Piękny wyjaśniający wszystko basik, mamy nawet solo smykiem w stylu Chambersa. Słowem miody - gotów jestem nawet wybaczyć, że utwór 9:20 nazywa się naprawdę 9:20 Special i nie napisał go Basie, tylko Bill Engvick do spółki z Earlem Warrenem, a wieńczącą dzieło Codę traktuję jako dobry dowcip przypominający sławetną kwestię Ireny Kwiatkowskiej 'altem też mogę'. A jednak tylko cztery gwiazdki! Muszę jednak wyjaśnić dlaczego. Dla mnie cztery gwiazdki oznaczają muzykę dobrą, naprawdę uczciwie dobrą, tylko nie porównujcie jej z innymi ocenami, bo już nieraz odnotowałem, że nawet bzdet może dostać gwiazdek pięć tylko dlatego, że jest niezrozumiały i pokrętny. A ja tych pięć gwiazdek rezerwuję dla Rollinsa czy Coltrane'a. Ale także dlatego, że w Five Brothers trochę mi tej lekkości swobody brakuje, a September Second nagle okazuje się utworem z innego świata i nieoczekiwanie psuje mi frajdę, choć tak naprawdę nie jest zły. Ot, takie kukułcze jajo we wróblim gnieździe. Może więc drogie chłopaki trochę was krzywdzę tą oceną, ale macie u mnie ogromną sympatię za ten śmiały eksperyment polegający na braku śmiałych eksperymentów. Witajcie w klubie najszlachetniejszej rodziny Real Jazzu. Nie tylko z nostalgicznych powodów powinno się po tę płytę sięgnąć - pod pozorem muzyki lekkiej, wbrew pozorom wcale nie łatwej i na pewno przyjemnej kryje się jeszcze coś więcej.
autor: Jan Ptaszyn Wróblewski


jazzgazeta.blox.pl 2010-06; ocena: * * * *
Ile to już razy ostatnio zachwycałem się mnogością oferty nowych płyt rodzimej produkcji, a w szczególności ich jakością? Ostrzegam więc już na wstępie ciągle (niestety) liczne grono urodzonych malkontentów wyznających zasadę, że u nas jazz to 'prowincja', że ten album przedłuża falę mojego zachwytu, potwierdzając, iż niesie nas fala wznosząca. Ta zaś czyni koniec pierwszej dekady XXI stulecia pod względem jazzu, bezprecedensową.

Najnowsza płyta Arka Skolika nawiązuje do najlepszej szkoły naszego mainstreamowego grania i choć perkusista, lider słynie z tego, że równie chętnie grywa dźwięki niepokorne i odjechane co jazz osadzony w swoim klasycznym kanonie, tutaj jawi się nam jako prawdziwy kustosz w jazzowej galerii swingującej szlachetności. Do nagrania płyt zaprosił młodszych kolegów jednak jako lider nie zdominował ich, a wręcz przeciwnie, dał wielką swobodę. To nie jest typowy album perkusisty, gdzie wszystko jest pretekstem do zainicjowania demonicznego sola bębnów, tryskającego wodospadami wirtuozerii i manualnych sztuczek. I za to największe brawa dla Skolika - za powściągliwość. Inna sprawa, że muzyk nic nie musi udowadniać, będąc od lat perkusistą zaliczanym do ścisłej czołówki, stąd każdą nutą, frazą wraz z kolegami zdają się do nas mówić (a nie krzyczeć!): patrzcie jaki piękny jest jazz! W towarzyszących mu instrumentalistach lider znalazł wybornych kompanów. Zarówno niedawny laureat Jazzu nad Odrą - Kuba Płużek (fantastyczna gra zwłaszcza w 'Nobody else but Me' i 'Detour ahead') podobnie jak Max Mucha już teraz pokazujący wielką wrażliwość i świadomość tego, co w jazzie najważniejsze (a to muzycy bardzo młodzi). Warto dodać, że Płużek pokazuje się tu też jako zdolny kompozytor ('Struś').

Album zamyka zgodnie z lokalizacją 'Coda'. Krótka spontaniczna improwizacja całego trio. I powiem szczerze, po tej niemal encyklopedycznej wycieczce do kanonu jazzu, może muzycy weszliby do właśnie takiej stylistycznie pogmatwanej formuły freejazzowej? Mogłoby to być bardzo ciekawe doświadczenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę werwę i wiarygodność granej przez nich muzyki. A dla Skolika jeszcze jeden plus. Perkusiści często lekceważą bardzo ważny element brzmienia ich instrumentów. Zazwyczaj operują szklistymi barwami talerzy i pastelowymi basami tomów, przez co ich muzyka w kwestii barwy przypomina equalizer ustawiony na potrzeby muzyki dyskotekowej: z uwydatnionymi basami i sopranami. Zgroza! Skolik gra całym pasmem a artykulacyjnie sprawia, że gdy trzeba utula nas w balladowym zadumaniu by za chwilę rzucić w otchłań perkusyjnej ferii rytmu i pasji. Brawo.
autor: Piotr Iwicki


Odra 2010-07/08
Liderem zespołu jest perkusista; trio Arka Skolika proponuje zestaw standardów, dopełniony jedną kompozycją pianisty oraz krótkim finałem podpisanym przez cały zespół. Eksperymentalna Coda pozwala uniknąć łatwych podsumowań muzyki zespołu, natomiast Struś Kuby Płużka dobrze podejmuje stylistykę tria, które można chyba nazwać postjarrettowskim. Nie ma tu bynajmniej kopiowania ani uzależnienia, myślę natomiast o radosnym i ciągle świeżym powracaniu do standardów. A szczególnie ciekawe rzeczy dzieją się między fortepianem i perkusją. Przekazywanie prowadzenia Skolikowi nietrudno usłyszeć. Jeszcze ciekawiej, gdy na pierwszym planie słychać Płużka, niemniej to perkusja istotnie kontrastuje tempa i rytm.
autor: Adam Poprawa



Arek Skolik - Perkusista i kompozytor mieszkający w Gliwicach. Lista muzyków, z którymi współpracował jest imponująca: Lee Konitz, Janusz Muniak, Tomasz Gwinciński, Leszek Możdżer, Maciek Sikała, Tomasz Szukalski, Piotr Baron, Piotr Wojtasik, Krzysztof Popek, Jerzy Milian, John Zorn, Steve Logan, Urszula Dudziak, Michał Urbaniak, Zbigniew Namysłowski, Tymon Tymański, Jan Ptaszyn Wróblewski, Jacek Niedziela, Wojciech Niedziela, Shakin Dudi, Jarosław Śmietana, Nigel Kennedy, Wojciech Karolak, Piotr Cieślikowsk, Stanisław Soyka.
W 2005r. miesięcznik GITARA, BAS I BĘBNY przznał mu tytuł 'NAJLEPSZEGO PERKUSISTY SESYJNEGO ROKU' a w kategorii 'PERKUSISTY ROKU' zajął drugą lokatę.
Od lat zajmuje czolowe miejsca w ankiecie pisma Jazz Forum w kategorii perkusista jazzowy.

Arek Skolik należy do grona muzyków, którzy nie starają się być nowatorscy za wszelką cenę, raczej chyli on czoła przed dziesięcioleciami tradycji, starając się wpisać w nią swój muzyczny temperament. To nieprzeciętnie muzykalny perkusista o doskonałym warsztacie i poczuciu swingu, co stawia go wśród grona najlepszych perkusistów w kraju.
ANDRZEJ KALINOWSKI

Kuba Płużek - Współpracuje z Januszem Muniakiem. Występował również z Bronisławem Suchankiem, Zbigniewem Wegehauptem i Vitaliy Ivanov Quartet.
Jest laureatem takich konkursów jak Jazz Juniors, Złota Tarka, Festiwal Pianistow Jazzowych, Jazz Standards Festival Siedlce, Tarnów International Jazz Contest w tym nagroda dla najlepszego solisty. W marcu 2010 został otrzymał pierwszą nagrodę na Indywidualność Jazzową Jazz nad Odrą 2010. Był także finalistą konkursu pianistycznego w Montreux gdzie otrzymał wyróżnienie.

Max Mucha - Jest członkiem formacji EMPE3 Mateusza Pospieszalskiego. Ponadto występuje w kilku formacjach młodego polskiego jazzu: Bartek Pieszka Trio, Jarek Bothur Quartet.


impropozycja.blogspot.com; 2010-11:
[...]Drugie wydawnictwo, na które chciałbym zwrócić Waszą uwagę to album 'Detour Ahead', na której gra trio muzyków pod wodzą kolejnego perkusisty Arka Skolika. O ile na pierwszej płycie słuchamy obecnej śmietanki polskiego młodego jazzu, to na tej kto wie czy nie słuchamy przyszłej śmietanki. O ile bowiem Arek Skolik to muzyk znany nam od lat, którego klasa nie podlega dyskusji, to towarzyszący mu na fortepianie Kuba Płużek i na kontrabasie Max Mucha to absolutni debiutanci (przynajmniej tak mi się zdaje!), których do tej pory mogliśmy słyszeć tylko na płycie 'Lilla Chezquiz' kwartetu Jarka Bothura, płycie znakomitej zresztą.
Repertuar tego CD złożony jest z samych standardów jak choćby Nobody Else But Me (J. Kern), Detour Ahead (H. Ellis, J. Frigo, L. Carter), Five Brothers(G. Mulligan), 9:20 (C. Basie) czy September Second (M. Petrucciani), ale swinguje to jak biodra pięknych dziewczyn w niezapomnianym Along Come Betty Arta Blackeya. Talent Kuby Płużka jest niezmierzony, bas Maxa Muchy obiecujący, a rola Arka Skolika nie do przecenienia, bo jak kiedyś Miles Davis czy później nasz Tomasz Stańko wziął pod swoje skrzydła muzyków, z których jazz może mieć wiele pożytku w przyszłości.[...]
autor: Maciej Nowotny


Editor's Info:
Trio leading by Arek Skolik, well respected polish drummer, goes to the songbook of jazz standards to offer some enchanting straight ahead music. On this CD You will find the compositions of Jerome Kern, Gerry Mulligan, Count Basie, Michel Petrucciani, H. Ellis, J. Frigo, L. Carter and one from Kuba Płużek and common coda.
The pianist Jakub Płużek Just won the Jazz Individuality of the Year 2010 by Jazz nad Odrą Festival. The bassist Max Mucha, who works together with Kuba Płużek in several formations and Arek Skolik formed a trio being in some kind opposition to general nu-, post- or lounge-jazz terror. Rejecting contempt for tradition this group try to find his own way to jazz classics, showing no fading energy of this genre. The musicians escape from trap of academism and offer charm of vivid imagination and indispensable self-restraint.
'Detour Ahead' is worth hearing because of those clarity and distinctness calling sound essence. Diversity of moods and considered compositions are another strong arguments for buying this CD. Classic jazz trio seems to be a polish specialty.


muzycy:
Arek Skolik: Drums
Kuba Płużek: Piano
Max Mucha: Bass

utwory:
1. Nobody else but me [J. Kern] 8:32
2. Struś [K. Płużek] 6:42
3. Detour ahead [H. Ellis, J. Frigo, L. Carter] 6:42
4. Five Brothers [G. Mulligan] 5:04
5. 9:20 [C. Basie] 4:08
6. September second [M. Petrucciani] 7:19
7. Coda [A. Skolik, K. Płużek, M. Mucha] 0:58


total time - 39:24
wydano: 2010-03-15
nagrano: Recorded August 17, 2009 at HH Poland, Gliwice, Poland by MIHU
Mixed at HH Poland, Gliwice, Poland by MIHU
Photo by MIHU, Sławek Maliszewski
Artwork & design by Adam Nowaczyk

more info: www.multikulti.com
The Light
37,99 zł
Tage
37,99 zł
Passion
37,99 zł
Synergy
37,99 zł
Trouble Hunting
37,99 zł
Afekty
37,99 zł
Sekstans
37,99 zł
Affinity
37,99 zł
Pathfinder
37,99 zł
Jazz Energy
37,99 zł
Seven Lines
41,99 zł
Joy of Friendship
37,99 zł
Coherence
37,99 zł
Mirror Gambit
39,99 zł
Checkmate
39,99 zł
On a Misty Night
39,99 zł
Ramblin'
37,99 zł

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: