Categories

Inana


  • Code: PI41
  • Manufacturer: Pi Recordings (USA)
  • Manufacturer's code: 0808713004120
  • Price: 59.99 zł
  • Tell a friend

Ethno Jazz/Free Improvisation/Avant-Garde
premiera polska:
2013-05-13
kontynent: Ameryka Północna
kraj: USA
opakowanie: digipackowe etui
opis:

jazzarium.pl, ocena: * * * *
Amir ElSaffar jest 34-letnim pół-Irakijczykiem, pół-Amerykaninem. Jego muzyka siłą rzeczy jest połączeniem tych dwóch światów – ale w niebywale naturalny sposób. Nie znajdziecie tu sztucznych miksów, jakie często spotykamy w world music. Tak jak ElSaffar ma dwie kultury, tak jego muzyka składa się z dwóch, symbiotycznie funkcjonujących części. Nikt nie wie, gdzie kończy się jedna, a zaczyna druga. Z tej nieuchwytnej dychotomii wyrasta bogactwo odnóg i kierunków. Z tego względu przedstawiane nagranie jest bardzo cenne. W ostatnich kilkudziesięciu latach coraz częściej mamy do czynienia z sytuacjami, w których za wspólną grę zabierają się muzycy z różnych stron świata i z różnych kultur. Tutaj owe bardzo odległe kultury łączą się w jednym człowieku. Jak się przekonamy, ElSaffar jest bardzo świadomy swoich korzeni i przepięknie to wykorzystuje. Ale po kolei.

Zacznijmy od okładki – autor: Amir ElSaffar. Są powody, dla których warto poświęcić mu więcej miejsca, wykorzystując niniejszą recenzję jako pretekst. ElSaffar pierwszy kontakt z jazzem miał jako dziecko poprzez, jak wielu muzyków i melomanów, półkę z kolekcją nagrań taty, w tym wypadku – Irakijczyka. Z kolei mama, Amerykanka, gdy synek miał dziewięć lat, nauczyła go śpiewania i grania na ukulele amerykańskich piosenek folkowych. Poza tym Amir był członkiem chóru w kościele luterańskim. Na trąbce gra od 10. roku życia. Zahaczył o zespoły bluesowe, rockowe, salsę i orkiestrę symfoniczną. Ukończył wydział trąbki na uczelni DePaul i w 2000 roku i jako 23-latek, ruszył do Nowego Jorku, gdzie miał okazję pracować z Cecilem Taylorem. W kolejnym roku rozpoczął naukę śpiewu w tradycji melodycznej makam oraz gry na instrumencie, którego początki sięgają czasów starożytnej Mezopotamii – santurze. Santur to 72-strunowe cymbały, które przez stulecia rozprzestrzeniły się na Bliskim Wschodzie, w Indiach, dotarły również do Grecji, a w różnych rejonach przyjęły swoiste odmiany. Aby opanować ten instrument oraz poznać tajniki makam, ElSaffar wyruszył w pięcioletnią podróż na Bliski Wschód i do Europy, podążając śladami mistrzów fachu. Po powrocie założył zespół Safaafir, który wykonuje tradycyjny iracki makam, ponoć jako jedyny w USA. Od czasów nowojorskich Amir obraca się w środowisku muzyków niezwykle utalentowanych. Tyle o autorze.

Dalej – tytuł: „Inana“. Znana też jako Isztar, w mitologii mezopotamskiej bogini nieposkromionej miłości cielesnej oraz wojny. Jej imię oznacza - Pani Nieba… Jest pełna żądzy i gwałtowności. Często przedstawiana jako wojowniczka, w pełnej zbroi, związana z Gwiazdą Poranną. Patronka albumu. Na okładce ElSaffar umieścił zapis jej imienia pismem klinowym, gdzie klin zastąpiony jest uproszczonym symbolem trąbki. Jesteśmy dopiero przy okładce, a już sporo wiemy o albumie. Albo raczej wydaje się nam, że możemy domyślić się jego zawartości. Otóż nie.

Płyta. Po włączeniu rozpoznajemy „nasz“, jazzowy, kontrabas i mocny dźwięk trąbki, spomiędzy których wydostaje się, delikatna z początku, melodia santur. Przez chwilę jest jazzowo, jednak gdy santur zostaje sam, jednym uchem coraz wyraźniej słyszymy wiatr z terenów odległych od jazzowej kolebki o tysiące kilometrów. I niech nas nie zmylą bluesowe czasem tony. To tylko nasze ucho wychwytuje bliskie swoim przyzwyczajeniom relacje dźwiękowe. W miarę jak rozwija się dziewięcioczęściowa suita, zapadamy się w iracką noc, wypełnioną niezachodnimi instrumentami i duchem mitycznej bogini. Do siódmego utworu jesteśmy głównie w nowoczesnym świecie jazzowym i możemy delektować się wspaniałą realizacją koncepcji wykorzystania instrumentów orientalnych w tej estetyce. W znany nam sposób łamana rytmika, ujmujące współgranie brzmień – to tylko mylenie, a raczej uwodzenie, słuchacza. Cały czas, niepostrzeżenie i nieuchronnie, ElSaffar prowadzi nas na manowce – tym łatwiej mu to idzie, że melodyka utworów jest urody niespotykanej. Egzotyczna melodyjność wyłania się skromnie i zarazem podstępnie na przestrzeni kompozycji albumu. Inana zakłada na słuchaczy subtelne sidła. Aż nagle następuje zwrot: zgiełk jazzowy przeobraża się w zgiełk bliskowschodniego piasku, a jęk instrumentów dętych w liryczny męski śpiew. Naprawdę – nie wiemy, jak się w tym tym nieznanym miejscu znaleźliśmy. Więc odtwarzamy tę drogę, włączając płytę raz jeszcze.

ElSaffar i jego band są przykładem ludzi, którzy w sposób niezwykły potrafią poruszać się po wzajemnie kompletnie obcych muzycznych kulturach. Potrafią wpleść w nowoczesny jazz arabską rytmikę, mikromelodykę i specyficzne podejście do operowania brzmieniem. Jednocześnie są zdolni do zaprzęgnięcia instrumentów takich jak oud, buzuk czy santur do pracy w jazzowym ansamblu. Nie wiem, jak bliskie bliskowschodniej tradycji jest rzeczywiste wykorzystanie nabytej w podróży wiedzy Amira na temat irackiej kultury, natomiast wiem, że ta podróż ucznia się odbyła i że w kontakt z tym krajem wszedł człowiek nieprzypadkowy, ale oderwany członek tamtejszej kultury. Ufam, że ta nieprzypadkowość może rozsiewać choćby drobinę ludowego arabskiego czaru i że czar ten nie jest pokazem magii dla zachodnich odbiorców, ale wyrazem prawdziwego, wielokulturowego „ja“ Amira ElSaffara.
Autor: Anna Początek


2011 Rhapsody Jazz Critics Poll Record of the Year #26

“Inana is the most seamless meld yet of the various traditions ElSaffar represents; it offers listeners a thoroughly engaging, sensual, and enlightening encounter between the ancient and the modern, not in juxtaposition, but as seamless continuation in musical history and innovation.
* * * * 1 AllMusicGuide.com

“Inana avoids the sensationalistic and touristic in favor of the sincere and investigatory, searching for a common or at least consonant elements of the vocabularies of jazz and classical Arabic music…”
* * * * 1 - by John Corbett, Downbeat Magazine

“Inana is the most seamless meld yet of the various traditions ElSaffar represents; it offers listeners a thoroughly engaging, sensual, and enlightening encounter between the ancient and the modern, not in juxtaposition, but as seamless continuation in musical history and innovation.”
* * * * 1 - Allmusic.com

“hypnotic and utterly unique”
By Areif Sless-Kitain, TimeOut Chicago

“Amir ElSaffar is uniquely poised to reconcile jazz and Arabic music without doing either harm…ElSaffar’s music [is] the result of engagement across the board, presented with clarity and eloquence.”
By The Wire



Inana is the follow-up to trumpeter Amir ElSaffar’s critically acclaimed 2007 release, Two Rivers (Pi 24), which Allmusic.com called “as impressive a debut as we’ve had in America in the 21st century.” ElSaffar has continued to extend his compositional palette in the four years since that release: While Two Rivers combined elements found in the modal music of the Iraqi maqam with the rhythms and aesthetics of modern jazz, Inana builds on those concepts to include a microtonal harmonic and melodic language, influenced by the pitch-flexibility of Middle Eastern music, which ElSaffar honed working with the saxophonist Hafez Modirzadeh on their co-led release Radif Suite (Pi 32, 2010). The result is a new work that further expands the sonic possibilities of jazz.

The first eight tracks of the album make up the Inana Suite, named after and inspired by the ancient Mesopotamian goddess of carnal love and warfare. The CD cover features her name in Sumerian cuneiform script, and the eight-pointed star on the back cover represents her association with the planet Venus. Inana is a powerful and unpredictable deity, often creating chaos around her and disrupting the otherwise orderly pantheon of Sumerian gods. The suite attempts to capture the complexity of Inana’s spirit, and many of the compositions are inspired by specific myths or aspects of her being. The suite progresses from “Dumuzi’s Dream,” which directly combines jazz with maqam, to pieces not based on the maqam tradition such as “Infinite Variety,” which expresses Inana’s diverse character through six independent melodies layered in counterpoint. The work culminates with “Journey to the Underworld,” a composition in seven sections, each depicting a part of Inana’s epic tale that inspired similar myths in subsequent ancient cultures and remains a topic of discussion in modern psychology.

Born in Chicago to an American mother and an Iraqi father, ElSaffar began playing the trumpet at a young age and started performing professionally by his late teens. After completing a degree in classical trumpet from DePaul University in 1999, he moved to New York to pursue a career in jazz, where he performed with such musicians as Rudresh Mahanthappa and Vijay Iyer. In 2002, months after winning the Carmine Caruso Jazz Trumpet Solo Competition, he put his career on hold to devote himself to the study of the Iraqi maqam. He spent the following five years traveling to Iraq, throughout the Middle East, and to Europe in pursuit of the masters who could impart to him this centuries-old tradition, one of the most complex forms of Arab music that has been inscribed on UNESCO’s Representative List of the Intangible Cultural Heritage of Humanity. ElSaffar is now an accomplished maqam singer and performer on the Iraqi santour (hammered dulcimer), and leads Safaafir, the foremost Iraqi maqam ensemble in the United States. In 2009, he was a semi-finalist in the International Maqam Competition in Baku, Azerbaijan. To deepen his knowledge of the music, he later returned to that country for a three-month residency to study the Azeri mugham.

A virtuoso on the trumpet, ElSaffar has applied aspects of the maqam to his playing and is now one of very few microtonal trumpeters in the world. Using a standard, three-valve instrument, ElSaffar has created new techniques that enable intonation and ornaments that are characteristic to Arabic music. His unique skills have earned him the opportunity to perform with such disparate jazz musicians as Danilo Perez and Cecil Taylor. As a composer, ElSaffar has continued to develop a highly personalized harmonic language built on extensions of the microtonal resonances found in the maqam.

Helping ElSaffar bring his singular compositional and improvisational concept to life is The Two Rivers Ensemble, a group of highly-skilled, creative musicians comprised of Nasheet Waits, one of the most dynamic drummers in jazz who is best known as a mainstay in Jason Moran’s Bandwagon; bassist Carlo DeRosa, whose CD Brain Dance was released earlier this year to considerable acclaim; Tareq Abboushi on buzuq (long-necked lute) whose CD, Mumtastic, contains his own blend of jazz and Arabic forms; multi-instrumentalist and virtuoso Zafer Tawil, who is one of the most in-demand Arab musician in New York; and the newest member of the ensemble, saxophonist Ole Mathisen, who replaced Rudresh Mahanthappa in the band when the latter’s burgeoning career made it difficult for him to commit his time to the project. Mathisen has been active on the New York scene for almost 20 years in a wide assortment of contexts including Persian, Indian and Latin music. Most importantly, he is one of few musicians to have mastered microtonal playing on the saxophone.

After five years of extensive performing and touring, the Two Rivers Ensemble has developed an instinctive ease with this highly complex music, enabling the band to play with a creativity that transcends pure technical challenge. Using maqam to transform the jazz idiom, the music still speaks the language of swing, improvisation and group interaction. With Inana, ElSaffar has once again uncovered entirely new possibilities in the evolution of jazz.

muzycy:
Amir ElSaffar: trumpet, vocal, santoor
Ole Mathisen: tenor and soprano saxophone
Zafer Tawil: oud, percussion
Tareq Abboushi: buzuq
Carlo DeRosa: bass
Nasheet Waits: drums

utwory:
1. Dumuzi's Dream [9:42]
2. Venus, the Evening Star [10:32]
3. Inana's Dance (I, II, III) [7:07]
4. Inana's Dance (IV) [4:48]
5. Lady of Heaven [2:29]
6. Infinite Variety [5:22]
7. Journey to the Underworld [15:13]
8. Venus the Morning Star [4:16]
9. Al-Badia [5:53]

more info: www.pirecordings.com
more info2: amirelsaffar.com

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: