Categorie

Ba Power


  • Codice: GRCD023
  • Produttore: GlitterBeat Records
  • Codice del produttore: 4030433602324
  • Prezzo: 49,99 zł
  • Raccomandare il prodotto.

African Folk / African Blues
premiera polska:
2015-04-23
kontynent: Afryka
opakowanie: kartonowe etui
opis:

"Ba Power" to czwarty już i pierwszy dla Glitterbeat album jednego z najważniejszych malijskich muzyków. Po dwóch latach tras koncertowych promująych poprzednią płytę "Jama Ko", Basselou Louyate i jego zespół Ngoni Ba odkręcili potencjometry na swoich wzmacniaczach, spotęgowali dynamikę swego grania i brzmienia niezwykłego instrumentu ngoni,, zastosowali przestery, wah-wah i stworzyli swój własny afro-rock, BA POWER.
Bassekou tłumaczy, że Ba w języku Bambara znaczy "mocny" lub "wielki", ale tekże "grupę".
Nazwał tak ten album, bo jej przekaz jest bardzo ważny i silny. "To z pewnością album z najodważniejszym brzmieniem, jakie kiedykolwiek nagrałem"
W nagraniu udział wzięli min. tacy artyści jak: Jon Hassell, Zoumana Tereta, Samba Touré, Chris Brokaw czy Dave Smith.

Za swój album "Segu Blue" z 2007 roku Bassekou Kouyate otrzymał aż dwie nagrody BBC World Music Award w 2008 roku: dla najlepszego albumu i najlepszego afrykańskiego muzyka. Ten maliski wokalista jest jednocześnie mistrzem ngoni, tradycyjnego afrykańskiego instrumentu przypominającego gitarę, dzięki któremu udowadnia, że blues pochodzi tak naprawdę właśnie z Mali.
Dziś Kouyate jest gwiazdą nie tylko w swojej ojczyźnie, grał wspólnie min. z Youssou N'Dour, Ali Farka Touré i Dee Dee Bridgewater, a Fatboy Slim i Damon Albarn otwarcie przyznają się do bycia fanami jego muzyki.

Jama Ko z 2013 roku został uznany przez mgazyny MOJO i UNCUT za najlepszy album world music, płyta zresztą osiągnęła pierwsze miejsce w World Music Charts Europe (WMCE) a Songlines Magazine wybrał Bassekou "Artystą Roku 2014".

"(...) Bassekou Kouyate & Ngoni Ba ze swoim kolejnym wydanym za Zachodzie albumem „Jama ko” (Out Here, 7-8/10), który niby nic nowego nie wnosi do tej wizji rocka, w którym gitary zostały zastąpione przez tradycyjne ngoni. Ale kto jeszcze nie słyszał, nie się przygotuje na mocne wrażenia. „Sinaly” to rasowy hit oparty na świetnym riffie. A utwór „Dankou” przynosi taką solówkę na małej, czterostrunowej lutni ngoni, jakiej dawno nie słyszałem na sześciostrunowej gitarze elektrycznej. Nawet jeśli mieliby być Status Quo muzyki afrykańskiej, to takie status quo mi odpowiada."
Bartek Chaciński (polifonia.blog.polityka)

"I think African music and culture deserve to be spread to the broadest audience possible.
That is what I want to accomplish with Ba Power." - Bassekou Kouyaté

www.nowamuzyka.pl:
Pustynne brzmienia w nowej formule.

W ostatnich latach Bassekou Kouyaté sporo koncertował na całym świecie, dzięki czemu nastąpił wyraźny wzrost popularności jego muzyki. Nie byłoby takiego zainteresowania twórczością Kouyaté, gdyby nie to, że Malijczyk lubi podejmować różne wyzwania. Tym razem zrewolucjonizował brzmienie tradycyjnego instrumentu o nazwie ngoni (instrument strunowy szarpany, używany w krajach Afryki Zachodniej, zwłaszcza w Mali). Uważa się, że to jeden z przodków banjo, choć jest to kwestia bardzo sporna, bo jednak duża część badaczy raczej wskazuje na ghańskie kologo (pisałem na łamach Nowej Muzyki o twórcach grających na kologo: King Ayisoba, Ayuune Sule i Prince Buju) jako protoplastę banjo. Ale nie jest to akurat tak ważne, jak to, że artysta zamienił tradycyjny akustyczny instrument w elektryczny. Dodał do niego przystawki i uzyskał przesterowane brzmienie. Ngoni w tradycyjnej formie można usłyszeć w filmie „Timbuktu” nakręconym przez mauretańskiego reżysera Abderrahmane’a Sissako (obraz był wyświetlany podczas tegorocznej edycji festiwalu AfryKamera).

„Ba Power” to czwarty album w dyskografii tego artysty. Tytułowe słowo „Ba” oznacza w języku bambara: „silny”, „wielki”, a także „grupę”. Materiał zarejestrowano w listopadzie 2014 roku w Bamako przy udziale producenta Chrisa Eckmana. Skład zespołu Kouyaté jest mocno spokrewniony z samym liderem (np. większość partii wokalnych wykonała jego żona, Amy Sacko). Nie zabrakło też gości, którzy pojawili się na tym krążku: Samba Touré (gitara) – legendarny gitarzysta bluesowy, Zoumana Tereta (Soku), Adama Yalomba (głos) – znany malijski artysta z kręgu afro-popu, Dave Smith (perkusja) – gra z Robertem Plantem i grupą Fofoulah, Jon Hassell (trąbka, instrumenty klawiszowe) – ceniony twórca muzyki elektronicznej i Chris Brokaw (gitara) – obecnie członek Lemonheads.

„Ba Power” to fuzja różnych stylistyk, oczywiście przefiltrowanych przez malijską tradycję griotów, a do tego dochodzi świeże brzmienie ngoni, które świetnie się sprawdziło. I tak w „Siran Fen” i „Ayé Sira Bla” mamy elementy rocka (w tym drugim fragmencie solówki przypominają styl Zappy i Santany), w „Bassekouni” bluesa, w „Aye Sira Bla” jazzu, zaś w „Waati” więcej afrobeatu. Niezmiernie ważnym czynnikiem muzyki Kouyaté jest jej transowy charakter (szczególnie w kapitalnym „Musow Fanga”). Bardzo dobrze prezentują się też szybkie partie ngoni w „Borongoli ma Kununban”.

Na poprzednim swoim longplayu „Jama Ko” (2013 r.) Kouyaté śpiewał o wewnętrznym kryzysie politycznym swego kraju, co znakomicie obrazuje wspomniany przeze mnie film „Timbuktu”, gdzie mamy ukazane absurdalne zachowania dżihadystów. Przypomnę, że w roku 2012 Timbuktu zostało zajęte przez połączone siły zbrojne rebeliantów-separatystów z Ansar Din oraz bojówki dżihadystów Al-Kaidy. Utworzyli oni separatystyczną republikę Azawad, która miała stanowić początek nowego kalifatu islamskiego. W 2013 roku rebelia została rozbita przez sojusznicze oddziały wojskowe, głównie przez żołnierzy z Francji, Czadu i Mali. Niestety, ale na tym problem się nie skończył, gdyż w tym roku doszło do kolejnych ataków terrorystycznych ze strony dżihadystów. Wracając do „Ba Power”, to mamy więcej tekstów o uniwersalnej wymowie, m.in. o roli kobiety w społeczeństwie.

Bez wątpienia „Ba Power” to najbardziej rozbudowany materiał, jaki do tej pory wydał Malijczyk. Z drugiej strony, przy całym tym anturażu różnych brzmień, zbrakło mi jednej mocnej kompozycji, która wychodziłaby śmiałym krokiem przed szereg, a tak mamy bardzo udany, lecz miejscami jednostajny album. Na pewno warto docenić ten krążek również pod względem melodii, harmonii czy struktur rytmicznych. „Ba Power” ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii, co nie znaczy, że zabrakło miejsca na bardziej drapieżne dźwięki, dobrze podkreślające nastrój i wciąż niepewną sytuację mieszkańców tego kraju.
autor: Łukasz Komła

utwory:
01. Siran Fen
02. Musow Fanga
03. Abé Sumaya
04. Ayé Sira Bla
05. Borongoli ma Kununban
06. Waati
07. Fama Magni
08. Te Duniya Laban
09. Bassekouni

wydano: 2015-04-23
more info: www.glitterbeat.com

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: