Kategorie

Let’s Dance


  • Kod: EDN1068
  • Producent: Edition Records (UK)
  • Wykonawca: Per Oddvar Johansen
  • Nośnik: CD
  • Cena: 55,99 zł
  • Poleć produkt

Modern Jazz / Indie Jazz
premiera polska:
2016-04-01,
Wydawnicto Audiofilskie

kontynent: Europa
kraj: Norwegia
opakowanie: plastikowe etui
opis:

multikultiproject.blogspot.com; 2016-03, ocena: * * * * *
Per Oddvar Johansen odegrał niemałą rolę w rozwoju norweskiej muzyki ostatnich lat, chociaż jego nazwisko nie jest prawdopodobnie powszechnie znane polskim fanom jazzu. Pracował choćby z Helge Lienem, Trygve Seimem, Solveig Slettahjell, Vigleikiem Storaasem, Christianem Wallumrodem czy Petterem Wettre (ale i z Adamem Bałdychem), i na wszystkich tym projektach odciskał swoją wyobraźnią i kreatywnością indywidualne, rozpoznawalne piętno.
Nagrywał dla ECM-u, ACT-u, Jazzlandu, Universalu i wielu innych labeli. Jaka jest jego własna, oryginalna muzyka możemy się teraz przekonać, dzięki wytwórni audiofilskiej wytwórni Edtion Records, która właśnie wydała jego debiutancką (autorską) płytę "Let's Dance".

Płyta ta jest jednym z najpiękniejszych albumów, jakie słyszałem w ostatnich latach. Medytacyjny, dostojny i surowy charakter kompozycji na "Let's Dance" jest wynikiem absolutnej muzykalności Johansena i partnerujących mu na tym albumie - pianisty Helge Liena, oraz związanego bardziej z jazzową awangardą saksofonisty Torbena Snekkestada.
Absolutnie niezwykły jest tutaj organiczny charakter tak kompozycji, jak i ich instrumentacji, oraz ich wielka naturalność, jakby były bardzo silnie osadzone, w rzetelnie przepracowanej przez wszystkich instrumentalistów muzyce ludowej. I chyba nie jest to najbardziej błędny z tropów, bo sam Johansen także z muzyki ludów północy wywodzi tą swoją, autorską wizję muzyki. Pobrzmiewają tu zresztą także odwołania do amerykańskiego bluegrassu (tego rdzennego, z Appalachów) - dalekie, ale jednak obecne, gdy lider na chwilę odkłada pałeczki i chwyta za gitarę. Co ciekawe, wcale nie czuje się w tym nagraniu, że liderem jest perkusista. Nie ma tu ani mocnego groove'u, ani nawet silnego osadzenia w rytmie. Jest za to bardzo, bardzo wiele przestrzeni i pełne naturalności brzmienie saksofonów Snekkestada, przywodzące mi na myśl ton Johna Surmana i jego podejście do budowania improwizacji.

Oczywiście ta muzyka nie wzięła się z nikąd. Patronują jej wielkie nazwiska nagrywające dla ECM-u - Garbarek (chociaż nie ma tu ani piękno-słodkawych melodii w których specjalizował się norweski saksofonista, ani klawiszowym brzmień znanych z nagrań jego zespołów), Arild Andersen (z jego przeżartym melancholią, pełnym północnego chłodu brzmieniem).

Sam Johansen tak wspomina pracę na tym materiałem: "Chciałem spróbować skomponować muzykę z rubato, liryczną i otwartą dźwiękowo. Aby to osiągnąć, zapisywałem długie arkusze nutowe, by zawrzeć w nich tyle informacji, aby przejąć kontrolę nad całą strukturą i tonalnym krajobrazem kompozycji. Jednocześnie dając każdej osobie możliwość kształtowania i kierowania muzyką w danej chwili."

Im dłużej słucham tego nagrania, tym bardziej mi się ta płyta podoba. Absolutnie niezwykły album, który dzięki bardzo starannej i dopracowanej w szczegółach realizacji zachwyca każdym detalem i dźwiękiem."
autor: Marek Zając


JazzPRESS kwiecień 2016
Nazwisko i osoba Pera Oddvara Johansena mogą wydać się co poniektórym słuchaczom mało znane. Let’s Dance to pierwsza płyta, którą nagrał jako lider. Jest jednak muzykiem bardzo doświadczonym, rzec by można sesyjnym weteranem.
Brał udział w nagraniu ponad 80 płyt dla ECM-u, ACT-u, Universalu. Współpracował z takimi artystami jak Trygve Seim, Christian Wallumrod, Solveig Slettahjell czy wreszcie Adam Bałdych. Tak, to nie pomyłka, bowiem Johansen to członek Helge Lien Trio, z którym nasz znakomity skrzypek nagrał swą ostatnią płytę.

Helge Lien – pianista i lider tercetu wspiera kolegę w jego debiucie, a skład uzupełnia saksofonista Torben Snekkestad. Sam Per Oddvar Johansen nie ogranicza się do swego koronnego instrumentu grając także między innymi na wibrafonie, gitarach i skrzypcach. Dwa utwory muzycy napisali wspólnie, pozostałych siedem jest autorstwa Johansena.

ECM-owska przeszłość lidera daje na tej płycie o sobie znać. Granie pauzą, celebrowanie ciszy na równi z dźwiękiem, to wszystko znajdziemy na Let’s Dance. Dwa pierwsze utwory sugerują jednak bardzo mainstreamową, melodyjną płytę.
Tytułowe nagranie to piękna ballada, nieco żywszy jest, drugi w kolejności, No. 7. Jednak już następny utwór Forest Flower, podobnie jak późniejszy Impromptro, są stylistycznym zwrotem o 180 stopni. Dają o sobie znać awangardowe korzenie Torbena Snekkestada, bowiem to jego instrumenty grają główną role w tych krótkich improwizacjach.

Nie jest to jednak free jazz ekspresyjny. Czasem słyszymy tylko wdmuchiwane w instrument powietrze, czasem jedynie stukający mechanizm klap saksofonu. Helge Lien wydobywa zaś dźwięki bezpośrednio z fortepianowych strun. Te dwa przerywniki wmieszane są pomiędzy kolejne nastrojowe utwory. Najdłuższy na płycie – Flying – ze skrzypcowym solo Johansena – skłonił mnie do ponownego sięgnięcia do opisu i sprawdzenia, czy wśród wykonawców nie zabłąkał się przypadkiem wspomniany już Adam Bałdych. Z kolei folkowy Uluru (for Anette) spowodował, że musiałem sprawdzić, czy nadal w odtwarzaczu pozostaje ta sama płyta. Ten zagrany na akustycznej gitarze utwór, zakończony wygenerowanym elektronicznie ćwierkaniem ptaków, jest dla mnie zagadką.
Chyba tylko domniemane okoliczności związane z zawartą w tytule dedykacją, usprawiedliwiać mogą umieszczenie go na płycie.

Poza tym stylistyczno-estetycznym dysonansem dostaliśmy bardzo ciekawą propozycję. Nagrania ze spokojną, czasem wręcz leniwą narracją, balansujące między stylistyką mainstreamową i brzmieniami „monachijskimi”, urozmaicone dwiema wycieczkami w dość przystępną awangardę.
autor: Krzysztof Komorek


Editor's info:
Per Oddvar Johansen has played a huge part in Norwegian music over many years and has worked extensively with such groundbreaking figures as Helge Lien, Christian Wallumrod and Petter Wettre. He brings his own imaginative drive to everything he does and his solo debut album ‘Let’s Dance’ on Edition Records shines a spotlight on a musician who has deserved the attention for a long time.

Let’s Dance is in-demand Norwegian drummer Per Oddvar Johansen’s most mature musical statement yet. Already the veteran of many recordings (including work with Trygve Seim, Christian Wallumrod, The Source, Solveig Slettahjell, Adam Baldych and Vigleik Storaas for ECM, ACT, Jazzland, Universal and others), he has assembled this trio with long standing collaborators pianist Helge Lien and avant-garde saxophonist Torben Snekkestad to record an album of his own compositions.

Meditative, beautiful, stately and austere, the songs on Let’s Dance are the product of a finely tuned musicianship, developing along an organic and entirely natural and unique path, each intensely satisfying and fulfilling. Per Oddvar’s propulsive rhythms underlie each tune but never attempt to dominate. If there is a dance to be danced it’s a tranquil, dignified and sedate dance – a folk dance celebrating a grave and solemn moment.

As Per Oddvar explains: ‘I wanted to try and compose music with a rubato (no set tempo), lyrical and open soundscape. To achieve this, I have written long sheets, with not so much information in them, thus taking control over the whole structure and tonal landscape, at the same time giving everybody the possibility to shape and direct the music in the moment.

The recording was done at another friend and longtime companion (with Solveig Slettahjell) Sjur Miljeteig’s studio IsitArt in Sweden. I wanted to record there because they have a very nice old grand piano, a nice recording room, and it is situated in the deep Swedish forests, in complete solitude. A great place to create music!’

muzycy:
Per Oddvar Johansen: drums, violins, vibraphone, guitars, wood percussion & electronics
Helge Lien: piano
Torben Snekkestad: saxophones, reed trumpet

utwory:
1. Let’s Dance
2. No. 7
3. Forest Flower
4. Flying
5. Panorama
6. Uluru (for Anette)
7. Impromptro
8. Families
9. Song M

total time - 42:48
wydano: 25th March 2016
more info: www.editionrecords.com
more info2: myspace.com/peroddvar
Lawnmower II
59,90 zł
Groove Travels
55,99 zł
West
59,90 zł
Injuries
59,90 zł
Parallax
55,99 zł
Unreleased?
75,99 zł
Green Light
41,99 zł
Nuntium
37,99 zł
Growth
57,99 zł
Kultikula
34,70 zł
(Without Noticing)
75,99 zł
David & Goliath
41,99 zł
Deeper Green
57,99 zł
Passion
37,99 zł
Bris
69,99 zł
A Serpent's Dream
57,99 zł
Seven Lines
41,99 zł

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: