Категории

Cosmopolitan Traffic


  • Код: TZ8181
  • Производитель: Tzadik (USA)
  • Код производителя: 0702397818120
  • Цена: 66.99 zł
  • Порекомендовать продукт

Jewish / Avant Pop / Muzyka Alternatywna
premiera polska:
2013-11-22
seria wydawnicza: Radical Jewish Culture
kontynent: Europa
kraj: Francja
opakowanie: plastikowe etui
opis:

John Zorn tak pisze o zespole - AutorYno to szalony zespół wywodzący się z Paryskiego punk-rocka, którego liderem jest nadzwyczajny młody gitarzysta David Konopnicki. Autoryno uderza dźwiękiem i ekscytującą muzyczną wyobraźnią. Pełna młodzieńczej energii gitara; masywny i skoncentrowany, potężny beat, tworzą jedenaście instrumentalnych utworów, łączących siłę rocka ze smakiem żydowskiej tradycji. David oraz Eyal Maoz, Jon Madof, Yoshie Fruchter, są pionierami nowego żydowskiego rockowego brzmienia, który wypełniony jest pasją, intensywnością, uczuciowością i świeżym otwartym dźwiękiem.


esensja.stopklatka.pl
„Warsaw”, „Poznan”, „Wroclaw”, „Krakow”, nawet „Stanislawow” – to dla polskiego słuchacza bardzo swojsko brzmiące nazwy, nieprawdaż? Właśnie utwory o takich tytułach umieściła na swoim najnowszym krążku „Cosmpolitan Traffic” francuska formacja AutorYno wspomagana przez światowej sławy muzyków amerykańskich Davida Krakauera i Gary’ego Lucasa. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czego spodziewać się po tym albumie, niech wie, że wydała go wytwórnia Tzadik Records.

Właściciel nowojorskiej wytwórni płytowej Tzadik Records, John Zorn, lubi kojarzyć ze sobą artystów pochodzących nie tylko z różnych państw, ale i z różnych światów muzycznych. Przykładów tego typu polityki w katalogu jego firmy nie brakuje. Kolejnym jest najnowsza płyta Francuzów z zespołu AutorYno. Panowie David Konopnicki (gitara), Bertrand Delorme (gitara basowa) oraz Cyril Grimaud (perkusja) zaczynali swoją karierę od punk rocka. Szybko jednak doszli do wniosku, że w tej dziedzinie nic nowego nie wniosą, a i o rozgłos będzie znacznie trudniej. Odkrywszy więc swoje żydowskie korzenie, postanowili połączyć muzykę rockową z klezmerską. Zrealizowany w podparyskim studiu Val d’Orge debiutancki materiał oddali w ręce Zorna i już niebawem, a działo się to w 2010 roku, nakładem Tzadik ukazała się – w serii „Radical Jewish Culture” – płyta zatytułowana „Pastrami Bagel Social Club”. W jej nagraniu trio wspomagali jeszcze dwaj muzycy: klarnecista Florent Mery oraz akordeonista Loic Audureau. Album spotkał się z pozytywnym przyjęciem, co z kolei pozwoliło AutorYno dotrzeć z koncertami daleko poza Francję (między innymi w maju dwa lata temu grupa zagrała w Poznaniu).

Zorn był oczywiście zainteresowany także wydaniem kolejnego krążka AutorYno, nie chciał jednak, aby był on – nieważne: lepszą czy gorszą – kopią debiutu. Dlatego zaproponował Francuzom współpracę z dwoma wielkimi artystami amerykańskimi, od lat święcącymi triumfy w muzyce klezmerskiej i jazzie awangardowym. Pierwszym z nich jest, doskonale znany nad Wisłą z licznych występów w naszym kraju, mający na koncie płyty nagrane z The Klezmatics, Kronos Quartet i pod własnym nazwiskiem, pięćdziesięciosześcioletni klarnecista David Krakauer; drugim – starszy od niego o cztery lata, gitarzysta Gary Lucas, który występował między innymi u boku Captaina Beefhearta (w jego The Magic Band), Jeffa Buckleya, Lou Reeda, Johna Cale’a, Nicka Cave’a oraz Chrisa Cornella. Słowem – ludzie-instytucje amerykańskiej sceny niezależnej. Takim muzykom po prostu się nie odmawia! Jako że wszyscy z nich zdążyli już poznać kraje Europy Wschodniej (Lucas przede wszystkim Czechy i Słowację, a Krakauer i AutorYno – Polskę), doszli do wniosku, że ich wspólny projekt powinien być concept albumem poświęconym właśnie temu regionowi Starego Kontynentu. W efekcie powstał „Cosmpolitan Traffic”, który wypełniły utwory noszące nazwy ważnych miast dla historii zarówno Żydów, jak i Słowian.
Trwającą niespełna pięćdziesiąt minut płytę wypełniło dziewięć instrumentalnych kompozycji. Ponad połowa – jeśli doliczymy do tego grona także „Stanislawow” – jest rockowo-nostalgiczną podróżą na ziemie polskie. Ale do tego ukraińskiego dzisiaj miasta dotrzemy później. Na pierwszy ogień, jak na stolicę przystało, poszła bowiem Warszawa. „Warsaw” zaczyna się od ostrego gitarowego ataku, do którego przyłącza się również potężnie brzmiąca, niemal hardrockowa, sekcja rytmiczna. Znać już po tym fragmencie, że panowie Konopnicki, Delorme i Grimaud pierwsze muzyczne kroki musieli stawiać w jakimś odciętym od świata garażu. Ale też nie cały numer jest taki. Dość szybko, już po kilkudziesięciu sekundach, następuje wyciszenie, a na plan pierwszy wybija się klasyczna melodia klezmerska. I tak jest do samego końca – zresztą nie tylko w tym jednym utworze: fragmenty prawdziwie rockowe sąsiadują, a nawet splatają się, z klimatycznymi wstawkami żydowskimi, Konopnicki toczy zaś zawzięte „boje” z Lucasem – raz jeden, raz drugi raczą nas solówkami (te Francuza są o tyle charakterystyczne w brzmieniu, że wyczarowuje on dźwięki za pomocą gitar bezprogowych). W kawałku „Poznan” po raz pierwszy słyszymy klarnet Davida Krakauera, który daje czadu w takim samym stopniu co gitarzyści; całość przypomina natomiast skrzyżowanie kapeli punkrockowej z jakimś opętanym przez dybuka klezmerem.

Wyprawa do Bratysławy („Bratislava”) ma nieco inny posmak. Po transowym, mogącym kojarzyć się nawet z elektrycznym bluesem z delty Missisipi, początku następuje jeden z najpotężniejszych i najbardziej energetycznych fragmentów na całym albumie – solówka gitarowa Lucasa. Finał jest już jednak bardzo stonowany, podobnie jak i reminiscencje z pobytu w stolicy Dolnego Śląska („Wroclaw”), które, niestety, okazują się ostatecznie dość nijakie. Jakby muzycy mniej więcej w połowie ponad sześciominutowego utworu stracili koncept, w jaki sposób go rozwinąć i zakończyć. Najdłuższym kawałkiem na płycie jest „Greifswald” (to dawna słowiańska Gryfia w Meklemburgii, znana w późniejszych latach jako port hanzeatycki), w którym rockowa ekspresja zderza się z zamiłowaniami Lucasa do eksperymentów dźwiękowych; z tego też powodu numer ten możemy uznać za zdecydowanie najbardziej awangardowy w brzmieniu. W podobną stronę, choć z nieco mniejszym zacięciem, muzycy powędrowali w opowieści o słowackim Trenczynie („Trencin”). Nie brak w nim sprzężeń i fuzzów, ale mimo wszystko cały czas przebija się przez nie zapadająca w pamięć melodia.

Nie wiadomo dlaczego, ale wizyta w Krakowie („Krakow”) skojarzyła się Francuzom z AutorYno i ich gościom zza Oceanu z pulsacyjnym funkiem. Na szczęście tylko we wstępie, bo dalej jest już dużo bardziej klasycznie, jak na wydawnictwo Tzadik Records przystało. A więc mamy i czysto rockowy podkład, i klezmerską gitarę. Stanisławów to miasto w zachodniej Ukrainie (dzisiaj nosi, nadaną mu w czasach radzieckich, nazwę Iwano-Frankiwsk), które przez kilkaset lat znajdowało się w granicach najpierw I, a następnie II Rzeczypospolitej. Było też ważnym ośrodkiem kultury żydowskiej w dawnej Galicji Wschodniej. Poświęcony mu utwór ma chyba najlżejszy charakter, obdarzony jest przyjemną dla ucha melodyjką (kojarzącą się trochę z jednym z seriali młodzieżowych Stanisława Jędryki z lat 70. ubiegłego wieku, choć to zapewne absolutny przypadek) i nie psuje tego wrażenia nawet odrobina szaleństwa, na jaką muzycy pozwalają sobie w końcówce. Zamykający krążek utwór „Irene and Sandy” to powrót do brzmień dużo ostrzejszych. Co jednak najważniejsze, zespołowi udaje się – zresztą już po raz kolejny – bezkonfliktowo pożenić folklor żydowski z, wydawałoby się, bardzo od niego odległym światem zatwardziałych rockmenów. A to dużo sztuka. Chociaż Johnowi Zornowi takie zaskakujące mariaże udają się nad wyraz, co – poza „Cosmpolitan Traffic” – udowadniają również inne albumy z katalogu Tzadika: Aarona Novika, Shanira Ezry Blumenkranza, Pata Metheny’ego i grupy Deveykus.
autor: Sebastian Chosiński


Editor's info:
A driving and rocking Jewish masterpiece from this out of control maniac based in Paris. A killer CD of New Jewish Rock with plenty of shredding, tight arrangements and a touch of Klezmer Madness, with special guests David Krakauer and Gary Lucas adding an flavor of the NYC wild wild west. A wild ride!

muzycy:
David Krakauer: Clarinet
Gary Lucas: Guitar
Bertrand Delorme: Bass
Cyril Grimaud: Drums
David Konopnicki: Fretless And Fretted Guitars

utwory:
1. Warsaw
2. Poznan
3. Bratislava
4. Wroclaw
5. Greifswald
6. Trencin
7. Krakow
8. Stanislawow
9. Irene and Sandy

total time - 49:10
wydano: 2013-08-27
more info: www.tzadik.com
more info2: www.autoryno.com

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: