Kategorie

Skullduggery


  • Kod: CF328
  • Producent: Clean Feed (POR)
  • Wykonawca: Universal Indians / Joe McPhee [John Dikeman / Jon Rune Strom / Tollef Ostvang / Joe McPhee]
  • Nośnik: CD
  • Cena: 59,90 zł
  • Poleć produkt

Player


Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde
premiera polska:
2015-06-03
kontynent: Europa
opakowanie: kartonowe etui
opis:

multikultiproject.blogspot.com; 2015-06
"John Dikeman, Jon Rune Strom oraz Tollef Ostvang postanowili nazwać swoje trio Universal Indians od tytułu jednej z kompozycji Alberta Aylera. I słuchając ich najnowszej płyty nagranej wraz z Joe McPhee nie mogę oprzeć się wrażeniu jak trafna była to decyzja.

Sami tłumaczą, że sięgnęli po tę nazwę ze względu na jej podwójną symbolikę - chcieli pokazać w czytelny sposób korzenie swojej muzyki, swoje własne inspiracje świadome odwołania - czerpią bowiem z muzyki Johna Coltrane'a, Ornette'a Colemana, Cecila Taylora i, rzecz jasna, samego Aylera. Drugi symbol to odwołanie się w muzyce free jazzzowej, nie komponowanej, lecz w pełni improwizowanej, do pewnej rytualności, która była udziałem z jednej strony muzyków formatu Coltrane'a i Aylera, a której odnowicielami w końcu dwudziestego wieku są choćby McPhee czy Peter Brotzmann. Universal Indians to wszak uniwersalizm, ale i dzikość, pierwotność, brud i chropowatość niewygładzona cywilizacją. I tacy właśnie są w swojej muzyce Holender i dwaj Norwegowie wsparci jeszcze legendą amerykańskiej sceny.

Zaczyna się od powolnego intro, z głosami i recytacją gdzieś poprzez instrumenty. Dużo tu szmerów, brudu i nim rozlegną się pierwsze klasycznie zagrane dźwięki jesteśmy juz gdzieś w środku pradawnego rytuału. To właśnie nadaje mistyczny, podniosły, metafizyczny charakter temu przedsięwzięciu, które z braku lepszego określenia nazywamy koncertem. Teraz rolę wprowadzenia przejmują bębny, a po chwili dołącza się i kontrabas jękliwie prowadzony smyczkiem. Zaraz też Dikeman podejmuje na saksofonie frazę basu z tą samą, smyczkową jękliwością. To tylko wstęp do podniosłych fraz rodem z Aylera, pełnych pierwotnej siły, dzikości i brudu. Siły, czerpiącej energię z trzewi i duszy muzyka; mocy, angażującej cały organizm i wycieńczających muzyków niczym kiedyś Taniec Słońca zabierał siły Indianom Wielkich Równin.

Ale nie bójcie się, Joe McPhee i jego europejscy przyjaciele wcale nie chcą odtwarzać indiańskich obrzędów - raczej odwołują się do zaangażowania uczestników takich pierwotnych obrzędów. Tyle. Ich religią jest muzyka czerpiąca siły z tradycji, muzyka wolna i niezależna, której swoim graniem oddają cześć. Ale są niezwykle świadomi jej kształtu i formy i ten ich podniosły obrzęd to nie jest jazda bez trzymanki. Z niezwykłym wyczuleniem potrafią zwolnić narrację, by zrobić miejsce, ot, choćby dla znakomitej solówki basu. A że McPhee potrafi i lubi piękne, liryczne frazy i umie tworzyć melodię z kilku nut, więc i takich fragmentów na tej płycie nie brakuje. I nie potrzeba do tego nowej kompozycji by zagrać balladową interludę, chociaż i taką perełkę znaleźć tu można („Dewey´s do”).

Jako wstęp do odnowionej tradycji free jazzu polecam bardzo wszystkim miłośnikom jazzu. A i fanów Aylera pragnę zapewnić, że jego muzyka ma się świetnie i po to nagranie trzeba po prostu sięgnąć. Jak dla mnie - póki co - najważniejsza płyta tego roku."
autor: Marcin Jachnik


Editor's info:
John Dikeman, Jon Rune Strom and Tollef Ostvang choose as the name of their trio the title of an Albert Ayler’s composition, “Universal Indians”, because of its double symbolism. The purpose was to inspire their playing in the free jazz patrimony of the likes of John Coltrane, Ornette Coleman, Cecil Taylor and Ayler himself, and for all effects art and culture in our time are more and more global adoptions (“universal”) of singularities(“indians”). But in what refers to symbols they go even further – in “Skullduggery” they have the partnership of another one of the “new thing” mavericks, Joe McPhee. Now, you may ask: is this a nostalgic celebration of the past, with the same kind of revisionist perspectives we find in present recuperations of the bebop formats? No. That wouldn’t be possible with the involvement of someone like McPhee, even if the American relocated in Amsterdam and the two Norwegian improvisers wanted it, and they don’t. Their guest is widely known for his achievements in renewing the free subgenre, and in his path he made important contributions to other music practices, namely Pauline Olivero’s deep listening electro-acoustic concepts, Nihilist Spasm Band’s radical brand of noise and the jam rock of The Thing with Cato Salsa Experience. This CD reflects that openness and what you have here is the free jazz after free jazz. Intrigued enough?

muzycy:
John Dikeman: saxophones
Jon Rune Strom: double bass
Tollef Ostvang: drums
Joe McPhee: pocket trumpet, alto saxophone

utwory:
1. Yeah, and?
2. Dewey´s do (for Dewey Redman)
3. Skullduggery (with a tribute to Niklaus “Knox” Troxler)
4. Wanted

wydano: 2015-05-19
nagrano: Recorded June 15th, 2014 by Michael W. HUON at Zuiderperhuis, Antwerp, Belgium

more info: www.cleanfeed-records.com

nowości Multikulti Project:

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: