Kategorie

Szpilman


  • Kod: MPT010
  • Producent: Multikulti Project (PL)
  • Wykonawca: Uri Caine / Ksawery Wójciński / Robert Rasz
  • Nośnik: CD
  • Cena: 41,99 zł
  • Poleć produkt

Player






Straightahead / Pianistyka Jazzowa
premiera polska:
2014-02-24,
Wydawnicto Audiofilskie

seria wydawnicza: Tikkun Series
kontynent: Europa
kraj: Polska
opakowanie: kartonowe etui
opis:

Szpilmanowski program stworzony przez Uri'ego Caine'a, Ksawerego Wójcińskiego i Roberta Rasza powstał jako projekt specjalny Tzadik Poznań Festival 2013. Program ten, poświęcony postaci i twórczości wybitnego kompozytora, twórcy muzyki klasycznej i wielu niezapomnianych piosenek, które na stale wpisały się w historię kultury XX wieku.

Marek Edelman, ostatni dowódca powstania w getcie warszawskim, powiedział kiedyś "Szpilman jest symbolem tych wszystkich, którzy przeżyli, albowiem musiały być dziesiątki przypadków nieprawdopodobnych, cudownych - żeby przeżyć." I takie też – przesycone radością i lekkością, pełne afirmacji życia we wszelkich jego przejawach – są utwory Władysława Szpilmana.
Muzyka tego kompozytora i pianisty, studenta Konserwatorium im. Fryderyka Chopina w Warszawie pod kierunkiem Józefa Śmidowicza i Aleksandra Michałowskiego a później Akademii Sztuk w Berlinie, gdzie studiował u Artura Schnabla i Leonida Kreutzera (fortepian) oraz kompozycję u Franza Schrekera za sprawą filmu "Pianista" Romana Polańskiego znana jest na całym świecie.

Uri Caine, jeden z wielkich innowatorów współczesnej muzyki, jak sam mówi, „usłyszał w Szpilmanie Polskę, bo Szpilman korzysta z waszych charakterystycznych form tanecznych, ale gdzieniegdzie wyczuwam w niej także żydowskie akcenty. A w piosenkach urzekają piękne melodie, znakomite operowanie nastrojami, subtelne poczucie humoru.”

POLITYKA, nr. 11, 12.03.2014 - ocena * * * * *
(. . .) Muzykowanie świetnie zgranego tria odpowiada charakterowi muzyki Szpilmana, jest lekkie, eleganckie i dowcipne (. . .)

AUDIO #3/2014 - Płyta Miesiąca
(. . .) Ta płyta wejdzie do klasyki polskiego jazzu (. . .)

PROGRAM 2 POLSKIEGO RADIA - Jazzowa Płyta Tygodnia

Rzeczpospolita

(. . .) Album otwiera temat „Nie wierzę piosence", potraktowany przez Caine'a w tradycyjnym, jazzowym stylu. Improwizacja rozwija się swobodnie, podkreślając radosny temat. „Deszcz" stał się ciepłym, letnim deszczykiem, w którym wysokie dźwięki fortepianu sugestywnie imitują spadające krople.
Ciekawie Uri Caine interpretuje biesiadne „Sto lat", doskonale wyczuwając beztroski charakter. Impreza u Caine'a rozwija się w szaloną zabawę, by wytracić impet w balladzie „Nie ma szczęścia bez miłości". Pianista potraktował ją tkliwie, to moment, by zachwycić się brzmieniem całego tria: perlistych akordów fortepianu i subtelnego akompaniamentu sekcji rytmicznej.
Bluesa „Do widzenia, Teddy" Uri Caine potraktował go w amerykańskim stylu, sięgając do jazzowego idiomu Oscara Petersona. Romantycznie rozpoczyna się temat „Zakochani", ale po kilku taktach pianista przyspieszył tempo i rozkołysał muzykę. Piękną piosenkę „W małym kinie" wykorzystał do rytmicznych eksperymentów, grając nieparzyste rytmy przy czujnym akompaniamencie kontrabasu i perkusji (. . .)

esensja.stopklatka.pl
(. . .) To było jedno z najważniejszych wydarzeń ubiegłorocznego Tzadik Festival. Osiem miesięcy później występ ten opublikowano na krążku „Szpilman”. I to jest absolutny hit! (. . .)

Tak o koncercie pisała Dorota Szwarcman z Polityki
(…) Rzeczywiście podeszli do Szpilmana z szacunkiem: najpierw dośc klasyczne aranżacje (oczywiście, jak zapowiedział Caine w powyższym wywiadzie, bynajmniej nie sentymentalne, raczej w duchu sympatycznego jazzu tradycyjnego), ale jak już całą melodię dało się wysłyszeć, zaczynały się odjazdy. W różnym stopniu, ma się rozumieć, w każdej z piosenek. Dość zachowawcze było jeszcze Nie wierzę piosence na początek, później rozkręcali się coraz bardziej, a punkt kulminacyjny nastąpił – zgodnie z moimi przewidywaniami – w Do widzenia, Teddy, która to piosenka jest sama w sobie doskonałym standardem. Najlepiej jednak wypadł bis, czyli właściwie totalna improwizacja, już całkiem free, ale z wplecionymi melodiami W małym kinie i Deszczu (które wcześniej zostały opracowane osobno).

Tak o koncercie pisała Maria Majewska Ruchu Muzycznym
(…) Uri Caine pojawił się na scenie w towarzystwie polskich muzyków: Ksawerego Wójcińskiego i Roberta Rasza. Wspólnie zagrali utwory Władysława Szpilmana, ale bynajmniej nie te klasyczne. Warto pamiętać, że bohater filmu Pianista Romana Polańskiego był autorem takich przebojów, jak W małym kinie, Zakochani, Deszcz i Do widzenia Teddy. Proste, czasem nawet banalne melodie w interpretacji tria zabrzmiały bardzo świeżo. Muzycy bezbłędnie wychwytywali nastrój piosenek i czynili z niego podstawę dalszych poszukiwań. Nie zabrakło popisowych solówek - w pamięci utkwiły szczególnie ekstatyczne dźwięki kontrabasu Ksawerego Wójcińskiego. Dyskretnie i z wielkim wyczuciem muzykom towarzyszył na perkusji Robert Rasz. Emocje i napięcie oraz niezwykła energia i więź rodząca się między muzykami sprawiały, że każda aranżacja była niepowtarzalna (…)


Tak o koncercie pisał Dionizy Piątkowski – Era Jazzu
(…) Uri Caine w Poznaniu zaprosił do współpracy elokwentnego kontrabasistę Ksawerego Ksawery Wójcińskiego i sprawnego perkusistę Roberta Rasza. Premierowy program „Uri Caine / Szpilman„ z przepięknymi interpretacjami kompozycji Władysława Szpilmana stał się wydarzeniem festiwalu. Oto bowiem okazało się, że w zwiewnej interpretacji pogodnym piosenek jawi się swoista jazzowa nuta, że im mocniej Uri Caine zagłębia się w wirtuozerskiej kombinacji, tym intensywniej pobrzmiewa jazzowy „standard”.
Słuchając tak popularnych tematów jak „ W małym kinie”, „Deszcz”, „Do widzenia Teddy” coraz natarczywiej narastało przekonanie, że tematy tych piosenek po prostu mocno swingują.
Podobno Szpilman miał w swym repertuarze sporo jazzujących kompozycji. Jeśli nie – to jazzowe interpretacji jego piosenek w wykonaniu trio Uri Caine’a stworzyły oczywisty precedens: pokazano nam, jak bardzo jazzowy był świat dźwięków polskiego kompozytora.
Amerykański pianista komplementował muzyków oraz pomysł: ”Usłyszałem w Szpilmanie Polskę, bo Szpilman korzysta z waszych charakterystycznych form tanecznych, ale gdzieniegdzie wyczuwam w niej także żydowskie akcenty. A w piosenkach urzekają piękne melodie, znakomite operowanie nastrojami, subtelne poczucie humoru.” (…)


Tak o koncercie pisał Kamil Babacz - Głos Wielkopolski
(…) Muzycy zaprezentowali autorskie interpretacje kompozycji Szpilmana (m.in. „W małym kinie” i „Deszcz”) w aranżacjach Caine'a. To był naprawdę porywający koncert. O ile podczas solowego programu Uri Caine’a odrobinę się nudziłem, to gdy na scenie pojawiło się trio, o żadnej nudzie nie było już mowy.

Z jednej strony był to koncert niezwykle przystępny, melodyjny i relaksujący, z drugiej - pełen improwizacji i ciekawych, poszukujących autorskich pomysłów. Pełen wyczuwalnej przyjemności z grania, czerpanej z napięć między odgrywaniem utworów Szpilmana i wplataniem eksperymentów. Jakość interpretacji podkreślało świetne nagłośnienie – fortepian, kontrabas i perkusja fantastycznie się uzupełniały. Perkusja brzmiała szczególnie wzorowo, krystalicznie czysto i dynamicznie (…)


polskieradio.pl:
Przyznam, że słuchając albumu „Szpilman” (wyd. Multikulti) jest mi trochę wstyd. Wstydzę się za polskich artystów, nie tylko muzyków, ale i ludzi na co dzień pracujących w kulturze, w szczególności tej przez duże „K”. Jak bowiem wytłumaczyć, że potrzeba takiego Uriego Caine’a – wspaniałego amerykańskiego pianisty jazzowego – by przywoływać twórczość giganta pianistycznego i kompozytorskiego, a przy tym wielkiego Polaka – Władysława Szpilmana. On potrafił się zakochać w jego kompozycjach i to nie tylko tych najbardziej znanych i przedstawić w tak wspaniałej, oryginalnej formie, a my nie? Jestem przekonany, że znakomita większość tematów przywołanych przez wspomnianego Caine’a i jego dwóch równie utalentowanych towarzyszy: basistę Ksawerego Wójcińskiego i perkusistę Roberta Rasza - jest szerszej publiczności zupełnie lub mało znana. Program czerpiący z twórczości Szpilmana, którego twórczość swojego czasu rozsławił film Romana Polańskiego „Pianista”, powstał jako projekt specjalny na Tzadik Poznań Festival 2013. Caine tworzy zaś płytę, przed którą nie można przejść obojętnie: mieszanka stylów, roztropny wybór tematów, zgrabne potraktowanie charakterystycznych dla muzyka motywów, no i wyrafinowana gra całego tria, pozwalają w pełni cieszyć się tą wyjątkową płytą. „Nie wierzę piosence", „Sto lat”, „Do widzenia, Teddy” – w każdym z tych kawałków artyści chcieli ukazać mnogość twarzy swojego bohatera – i to się udało! A na koniec prawdziwie wysmakowana wisienka na torcie „Szpilman Fantasy”, czyli przepiękne rozmuzykowanie się w całości, na bazie niczym nieskrępowanej wolności.
autor: Mieczysław Burski


Ksawery Wójciński - kontrabasista, kompozytor, improwizator. Przez jednego ze swoich profesorów nazwany niegdyś z czułością "Nikiforem kontrabasu". Jest absolwentem Bydgoskiej Akademii Muzycznej w klasie kontrabasu. Aktywnie uczestniczy w życiu polskiej sceny muzyki improwizowanej, eksperymentując z brzmieniem i forma. Współpracował w ramach rożnych projektów z Mikołajem Trzaską, Raphaelem Rogińskim, Markiem Tokarem, Tomaszem Duda, Robertem Raszem. Współzałożyciel kwartetu / sekstetu Emergency oraz kwartetu Hera. Nagrywał m.in. z Wacławem Zimplem, Robertem Kusiołkiem, Klausem Kugelem, Michaelem Zerangiem i Antonem Sjarowem.

Robert Rasz - absolwent Wydziału Jazzu Szkoły Muzycznej II st. im. Fryderyka Chopina w Warszawie i Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Współpracuje z licznymi zespołami muzycznymi m.in. Emergency, Raalya, Zimpel / Traczyk / Rasz Trio, Kadabra, jak również z indywidualnymi, wybitnymi artystami, takimi jak: Gaba Kulka, Piotr Rodowicz, Mikołaj Trzaska, Jerzy Małek, Wojciech Pulcyn, Piotr "Bocian" Cieślikowski czy Marcin Małecki. Brał udział w wielu FESTIVALach m.in. Nordischerklang w Graisfwald (Niemcy) . W 2002 roku zdobył indywidualne wyróżnienie na krakowskim FESTIVALu Jazz Juniors, a w 2005 roku wraz z zespołem uhonorowany został I nagrodą dla Najlepszego Zespołu Jazzowego na FESTIVALu "Nadzieje Warszawy".

Uri Caine urodził się w Philadelphii, gdzie rozpoczął naukę gry na fortepianie u Bernarda Peiffera. w młodości uczestniczył w wielu projektach muzycznych [grał m.in. w wielu zespołach prowadzonych przez Hanka Mobley'a, Johnny'ego Colesa, Mickey Rokera, Jymmiego Merritta, Bootsie Barnesa and Grovera Washingtona]. Studiował kompozycję na University of Pennsylvania u George'a Rochberga i George'a Crumba.
Od przeprowadzki do Nowego Jorku nagrał już ponad dwadzieścia autorskich albumów. Jego dwie pierwsze płyty - Sphere Music [1993] i Toys [1995] były hołdem dla wielkich pianistów jazzowych - Theloniousa Monka and Herbie Hancocka. Jego sztandarowymi projektami są płyty z aranżacjami muzyki klasycznej [Mahler, Wagner, Beethoven, Bach i Schumann]. Krążek Primal Light [Winter&Winter 1996] z interpretacjami muzyki Gustava Mahlera zyskał uznanie wielu środowisk muzycznych, m.in. nagroda Towarzystwa Mahlerowskiego. Materiał na płytę Wagner e Venezia [Winter&Winter 1997] został zarejestrowany w Caffe Quadri mieszczącej się na Placu św. Marka w Wenecji. Jednym z ostatnich projektów Caine'a jest The Uri Caine Ensemble Plays Mozart [Winter and Winter 2006].
Pisał na zamówienie m.in. Vienna Volksoper, The Seattle Chamber Players, Relache, The Beaux Arts Trio, Basel Chamber Orchestra, Concerto Köln i American Composers Orchestra. Był muzycznym szefem Biennale w Wenecji [wrzesień 2003], gdzie premierę miała jego kompozycja The Othello Syndrome.
Autorską wersję Beethovenowskich Wariacji Diabellego wykonywał m.in. z Cleveland Orchestra, Moscow Chamber Orchestra i Swedish Chamber Orchestra. W 2006 roku był kompozytorem-rezydentem Los Angeles Chamber Orchestra, dla której napisał Koncert na dwa fortepiany i orkiestrę kameralną [prawykonany z Jeffrey Kahane w maju 2006].
Współpracował z wieloma wybitnymi muzykami i formacjami muzycznymi [m.in. Don Byron, Dave Douglas, John Zorn, Terry Gibbs, Clark Terry, Arto Lindsay, Sam Rivers, Woody Herman Band, Annie Ross, Enja Band, Global Theory and the Master Musicians of Jajouka]. Występował na najważniejszych FESTIVALach - jazzowych [m.in. The North Sea Jazz Festival, Montreal Jazz Festival. Monterey Jazz Festival, San Sebastian Jazz Festival, Vittoria Jazz Festival, Newport Jazz Festival] i klasycznych [The Salzburg Festival, Holland Festival, IRCAM, Great Performers at Lincoln Center].
Wydawcy: Multikulti Project i Narodowy Instytut Audiowizualny

partnerzy wydawnictwa:
Tzadik Poznań Festival
MULTIKULTI Stowarzyszenie


muzycy:
Uri Caine: piano
Ksawery Wójciński: double bass
Robert Rasz: drums

utwory:
1. Nie wierzę piosence
2. Deszcz
3. Sto lat
4. Nie ma szczęścia bez miłości
5. Do widzenia, Teddy
6. Zakochani
7. W małym kinie
8. Szpilman Fantasy

total time - 68:51
wydano: 2014
nagrano:
Nagrania dokonano 25 lipca 2013 podczas Tzadik Poznań Festival
more info: www.multikulti.com
Recenzje użytkowników Dodano
Almah
52,99 zł
Seven Hills
55,99 zł
Time's Tales
58,99 zł
Extended Circle
63,99 zł
Eva
58,99 zł
The Golden Land
66,99 zł
Seven Lines
41,99 zł
Bach Bleach
37,99 zł
Nuntium
37,99 zł
nor cold
37,99 zł
Tage
37,99 zł
The Light
37,99 zł
Azoy Tsu Tsveyt
66,99 zł
Secrets
66,99 zł
Nigunim
66,99 zł
Wilde Blumen
34,99 zł

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: